dobra zabawa z pinkmelon.pl

Odkryłam, że kiedy mam marny dzień, znakomicie poprawia mi nastrój porównanie cen produktów koreańskich PinkMelon.pl vs Ebay.

Rozumiem konieczność utrzymania się, marże muszą być i tak dalej… Ale na litość boską i ateistyczną, kiedy z przebitką trzeba zapłacić ponad dwukrotnie więcej, to już tylko sturlać się z krzesła na dywanik i płakać ze śmiechu. 

Potraktujcie tę notkę, proszę, jako krótką lekcję pod tytułem: Ebay nie gryzie. Sklepy internetowe polskie są fajne, gdy nie przeginają z narzutem i zapewniają szybką wysyłkę. Warto dać parę złotych więcej za krótki czas oczekiwania, pewność co do oryginalności produktu i bezpieczeństwo paczki. Ale sklep PinkMelon tego nie zapewnia.

Teraz lekcja poglądowa.

Skinfood Gold Kiwi Sun Cream. Zamówicie tutaj czy tutaj?

Jeszcze się turlam.

Zasady funkcjonowania pinkmelon.pl mnie wkurzają. Mają w ofercie pewną ilość kosmetyków, które ciężko jest sprowadzić, i ktoś nieobeznany w sieciowych zakupach jest na nich skazany, co całkowicie wykorzystują. Biznes is biznes, kapitalizm kapitalizmem, ale liczą sobie za pośrednictwo jak za wytworzenie produktu. Trzeba myśleć perspektywicznie, a nie „jakby tu wydoić z klienta jak najwięcej”. Już lepiej zrobić zbiorowe zamówienie na gmarket. Międzynarodowy kosmetyków azjatyckich funkcjonuje coraz lepiej, oferta na Ebay też się poszerza, i prawdopodobnie niedługo konkurencja kopnie ich w tyłek.

Na co mam nadzieję.

A jeśli ktoś dalej myśli o zamówieniu czegoś od Pink Melon, polecam ten wątek na forum wizażu (dzięki Seraphase za przypomnienie).

Reklamy

13 responses to “dobra zabawa z pinkmelon.pl

  1. Seraphase 9 Maj 2012 o 19:46

    Ta, a oni jeszcze towaru do kupującego nie wysyłają. Poszukaj na Wizażu.

  2. Silverose 10 Maj 2012 o 23:07

    Mnie dawno temu kusiło nawet żeby tam coś kupić, ale nie wiem czemu zrezygnowałam (może intuicja). Potem już totalnie wsiąkłam w Ebay.
    Gmarket to dla mnie trochę porażka – wszystko pakują w gigantyczne kartony, co zwraca uwagę celników…

    • caryca 11 Maj 2012 o 08:25

      no tak, pisałaś o tym chyba. Ale ceny mnie piekielnie kuszą, nawet z vat-em nie ma tragedii. Tylko te koszty wysyłki, bez zbiorowego ani rusz:(

      • Silverose 12 Maj 2012 o 17:29

        Dokładnie, jak się podzieli te koszty na ileś osób to już nie jest tak źle. Szczególnie że tam jest więcej niż na Ebay’u.

  3. Minariko 16 Maj 2012 o 20:04

    Najlepsze jest w pinkmelon to, że dane w „kontakt” są nieprawdziwe oraz osoba prowadząca ten sklep prowadzi jeszcze jeden ale ze sprzętem militarnym….Plus oszukują oczywiście. A wiem to, bo koleżanka u nich zamówiła dwie rzeczy, wysłali jej tylko jedną a że ma znajomości tu i tam to nie dość że odzyskała pieniądze to się dowiedziała właśnie takich kwiatków o właścicielu 😉

    • caryca 16 Maj 2012 o 20:18

      o patrz, dobrze wiedzieć, dzięki za info. a nuż komuś się przyda;> ciekawa jestem, kiedy w końcu ktoś im się dobierze do odwłoków.

  4. novik 30 lipca 2012 o 01:17

    Sklepy internetowe vs. Ebay… Przeczytałem dokładnie Twój post, co do pinkmelon zgadzam się, że to ściema i lipa ( dużo tego w sieci ) ale co do cen to już tak kolorowo nie jest. Prowadząc w Polsce sprzedaż legalnie kosmetyków z rynku azjatyckiego nie jest ani proste ani tanie. Po zakupie x sztuk produktów u producenta czy dystrybutora w Azji ( przeważnie życzą sobie min 10 sztuk z każdego produktu przy zamówieniu ) należy dodać spore koszta czyli: transport lotniczy – bo jest szybki ( dla przykładu paczka o wadze do 25kg lotnicza trasa poznań – moskwa koszt po zniżkach u kuriera +/- 1750 zł brutto bez kosztów odprawy ), doliczyć podatek VAT 23% ( nie kupujemy za kwotę netto bo to nie Unia Europejska więc de facto mamy doliczony podwójny podatek VAT ), opłaty celne, akcyzowe, transport do miejsca prowadzenia sprzedaży, tłumaczenie na język polski + zgłoszenie do Krajowego Rejestru itd. Jak widać procedura długa i kosztowna. Dlatego ceny są takie a nie inne. Proszę sprawdzić ceny rekomendowane przez producenta np. Skin Food a realne ceny na allegro i ebay – większość tych produktów pochodzi z jakiś promocji czy wyprzedaży, kupowane prywatnie. Reasumując – nie ma kolosalnych zarobków na takich kosmetykach ale jeśli jest sklep profesjonalny w PL to masz prawa Kupującego, możliwość zwrotu czy reklamacji oraz dostawę w 48h. Szereg kosztów podstawowych jest wielki i nic tego nie zmieni. A… osobna sprawa to czy masz pewność oryginalności i legalności produktów tańszych… to już kwestia do dłuższej dyskusji…

    • caryca 3 sierpnia 2012 o 12:31

      Jeśli jest to sklep profesjonalny, oficjalny – jak najbardziej. PinkMelon tak nie działa:) Nie pisałam o sklepach rejestrowanych i funkcjonujących absolutnie legalnie, na przejrzystych podstawach, bo to zupełnie inna historia, i wiem, że różnie bywa. Niemniej dzięki za wgląd w pewne zasady tego biznesu:)

  5. justa 15 listopada 2012 o 12:15

    Witam

    niestety muszę podzielić wszystkie powyższe opinie odnośnie sklepu pinkmelon.
    zdecydowałam się na zakupy w tym sklepie ponieważ rok temu bez problemu otrzymałam od nich złożone zamówienie, jednak tym razem jak tylko wpłaciłam pieniądze kontakt sie urwał i do dnia dzisiejszego nie zobaczyłam ani zamówienia ani zwrotu wpłaconej kwoty. Dodatkowo Pani Paulina założyła sobie nowy sklep Bradley Militaria http://bradleymilitaria.es24.pl/kontakt/. Ciekawe czy tam też naciąga ludzi.

    • caryca 18 listopada 2012 o 14:55

      Ja na szczęście się u nich nie nacięłam, co tu dużo gadać, odstraszyły mnie ceny. Rekonesans też zrobiłam zawczasu. Mam nadzieję, że posty na blogach w tym temacie pozwolą zapobiec chociaż części nieprzyjemnych przypadków:)

  6. lenka 12 marca 2014 o 13:29

    Sama dałam się nabrać na ten sklep. Złożenie zamówienia i cisza, brak odpowiedzi na maile i prośby chociażby o zwrot pieniędzy. Dopiero zgłoszenie na policję pomogło. Dostałam pieniądze z powrotem ale co się człowiek nadenerwuje przy tym.. szkoda gadać. Zdecydowanie odradzam zakupy w pinkmelon. Nie warto.

  7. Kaśka 9 lutego 2015 o 00:01

    Lata mijają a pinkmelon naciąga klientów cały czas. Dzwoniłam do Urzędu Skarbowego w Żyrardowie. Już ich tam znają ale oprócz kontroli nic nie moga zrobić. Zgłosiłam sprawę do Rzecznika Spraw Konsumenta i na Policję…I czekam na zwrot pieniędzy ewentualnie sprawę w sądzie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: